Skip to main content

W tym artykule:

  • Poznasz 3 kluczowe kryteria wyboru najlepszej smyczy treningowej dla Twojego psa
  • Dowiesz się, czym różni się smycz za 30 zł od smyczy za 120 zł i czy warto dopłacać
  • Przeanalizujemy 5 najlepszych smyczy treningowych dostępnych w Polsce

Nasi Eksperci

Mateusz Dąbrowski – trener psów z 12-letnim doświadczeniem, specjalizujący się w szkoleniu psów po przejściach i pracy na długiej smyczy.

Prowadzi szkolenia grupowe i indywidualne w Warszawie i okolicach. Na co dzień pracuje z psami reaktywnymi i lękowymi, u których dobór sprzętu ma kluczowe znaczenie dla postępów w treningu.

Autorką tekstu jest Aleksandra Wójcik, behawiorystka psów i właścicielka Figi, 4-letniej border collie.

Przez ostatnie 3 lata przetestowała ponad 40 smyczy treningowych różnych marek podczas codziennych spacerów i zajęć.

Problem z wyborem najlepszej smyczy treningowej

Smycz treningowa to jeden z najważniejszych elementów sprzętu do nauki przywołania i swobodnych spacerów. Problem w tym, że większość smyczy dostępnych w sklepach zoologicznych to tanie taśmy nylonowe, które nasiąkają wodą, powodują otarcia dłoni i po kilku miesiącach się mechacą.

Mateusz Dąbrowski tłumaczy: „Właściciele przychodzą na szkolenie z tanią smyczą z marketu i po pierwszych ćwiczeniach mają obtarte ręce. Nylon wyślizguje się z dłoni, a przy gwałtownym szarpnięciu psa potrafi zostawić oparzenie skóry. To nie jest kwestia wygody, tylko bezpieczeństwa.”

Drugi problem to okucia. Tanie karabińczyki z miękkiego metalu po kilku tygodniach zaczynają rdzewieć i zacinać się. W najgorszym wypadku mogą pęknąć podczas szarpnięcia — a na 10-metrowej smyczy siła jest ogromna.

„Testowałam smycze za 25 złotych i za 250 złotych” — mówi Aleksandra Wójcik. „Różnica jest ogromna. Tania smycz po 3 miesiącach nadawała się do wyrzucenia. Droższa wygląda tak samo po 2 latach codziennego użytkowania.”

Właśnie dlatego stworzyliśmy jasne kryteria, które pomogą ci wybrać smycz, która wytrzyma lata i nie sprawi problemów podczas treningów.

3 najważniejsze kryteria wyboru smyczy treningowej

1. Materiał odporny na wodę i ścieranie

Najlepsza smycz treningowa jest wykonana z taśmy powlekanej PVC (nazywanego też Biothane) — materiału, który nie nasiąka wodą, nie twardnieje w mrozie i nie powoduje otarć dłoni. Po spacerze w deszczu lub błocie wystarczy przetrzeć ją szmatką i jest gotowa do następnego wyjścia.

Smycze nylonowe są znacznie tańsze, ale nasiąkają wodą — stają się ciężkie, śliskie i długo schną. Przy gwałtownym wyślizgnięciu z ręki mogą pozostawić bolesne oparzenie skóry. Z czasem się mechacą i pękają.

Smycze linkowe (sznury o okrągłym przekroju) mniej plączą się w trawie, ale też nasiąkają i tanie linki potrafią się strzępić po kilku miesiącach.

2. Wytrzymałe zapięcie ze stali nierdzewnej

Karabińczyk to najsłabsze ogniwo każdej smyczy — a na 10-metrowej smyczy siły są dużo większe niż na zwykłym 1,5-metrowym spacerowym pasku, bo pies może sie rozpędzić.

Najlepsze smycze mają karabińczyk obrotowy ze stali nierdzewnej. Głównie dlatego, że zapobiega plątaniu się smyczy, gdy pies biega w kółko.

Tanie smycze mają karabińczyki z odlewanego stopu aluminium, które zacinają się i w skrajnych przypadkach mogą pęknąć pod obciążeniem.

Mateusz Dąbrowski dodaje: „Raz na szkoleniu pękł karabińczyk u klienta. Na szczęście byliśmy na ogrodzonym placu. Ale gdyby to się stało przy ruchliwej ulicy, pies mógłby wpaść pod samochód.”

3. Wygoda obsługi w terenie

Smycz treningowa to nie jest sprzęt, który przypinasz i zapominasz. Przez cały spacer trzymasz ją w ręku, zwijasz, rozwijasz, skracasz. Dlatego wygoda obsługi ma ogromne znaczenie.

Dobra smycz powinna mieć wygodną pętlę na rękę — wyściełaną lub z miękkiego materiału, a nie z gołej sztywnej taśmy, która wrzyna się w dłoń.

Powinna się łatwo zwijać i nie plątać — płaskie taśmy potrafią się skręcać i zawijać, co utrudnia szybkie skrócenie smyczy.

Waga też ma znaczenie — na 10 metrowej smyczy różnica 200 gramów robi się odczuwalna. Lżejsza smycz = mniejsze zmęczenie ręki po godzinnym spacerze.

Aleksandra Wójcik zwraca uwagę na jeszcze jeden szczegół: „Kolor ma znaczenie. Jaskrawa smycz, np. pomarańczowa, żółta, jest widoczna w trawie i na polanie. Ciemna smycz to pułapka. Ludzie na nią wchodzą, a rowerzyści się w niej plączą. Lepiej kupić coś, co będzie widoczne.”

Jak wybraliśmy najlepsze smycze?

Stworzyliśmy ranking na podstawie naszych kryteriów, testów w terenie i opinii trenerów psów. Przetestowaliśmy 18 smyczy treningowych i wybraliśmy 5 najlepszych.

Tak wyglądały testy:

  • Wybraliśmy 18 smyczy treningowych dostępnych w Polsce
  • Każdą smycz testowaliśmy przez minimum 4 tygodnie w różnych warunkach
  • Sprawdziliśmy wytrzymałość okuć, odporność materiału na wodę i ścieranie
  • Oceniliśmy wygodę obsługi podczas rzeczywistych treningów przywołania
  • Wyniki skonsultowaliśmy z 3 trenerami psów

Dzięki temu możemy przedstawić ci ranking oparty nie tylko na teorii, ale na rzeczywistym użytkowaniu w terenie.

5 najlepszych smyczy treningowych dostępnych w Polsce

Smycz Petformed z BioThane to jedyna smycz w naszych testach, która spełniła wszystkie 3 kluczowe kryteria najlepszej smyczy treningowej. Wyróżnia się najwyższą jakością materiału, stalowymi okucami i przemyślaną konstrukcją, która sprawdza się w każdych warunkach pogodowych.

Materiał, który wytrzyma wszystko

Smycz Petformed jest wykonana z taśmy BioThane — poliestru powlekanego PVC, który nie nasiąka wodą, nie twardnieje w mrozie i nie mechaci się jak nylon. Po spacerze w deszczu lub błocie wystarczy przetrzeć ją wilgotną szmatką i jest jak nowa.

W naszych testach smycz Petformed po 4 tygodniach codziennego użytkowania w deszczu, błocie i mrozie wyglądała identycznie jak w dniu zakupu.

Aleksandra Wójcik potwierdza: „Testuję smycze od wielu lat i BioThane to jedyny materiał, przy którym nie muszę się martwić o pogodę. Pada deszcz? Nie nasiąka. Minus dziesięć? Nie twardnieje. Pies wciągnął ją w błoto? Przetrzyj szmatką i jest czysta.”

Wytrzymałość na zerwanie to ponad 250 kg — nawet przy gwałtownym szarpnięciu dużego psa na pełnej długości 10 metrów ta smycz nie pęknie. W przeciwieństwie do nylonu, BioThane nie powoduje oparzeń skóry przy gwałtownym wyślizgnięciu z dłoni.

Wytrzymałe okucia

Karabińczyk obrotowy ze stali nierdzewnej 316L — ten sam gatunek stali, który stosuje się w sprzęcie żeglarskim i chirurgicznym. Nie rdzewieje, nie zacina się i wytrzymuje wielokrotnie większe obciążenia niż tanie odpowiedniki. Mechanizm obrotowy zapobiega plątaniu się smyczy.

Mateusz Dąbrowski komentuje: „Na szkoleniach widzę smycze z karabińczykami, które po miesiącu są obdrapane z farby i pokryte rdzą. Stal 316L to zupełnie inna liga. Sam mam z tego sprzęt, który służy mi od lat bez żadnych oznak korozji.”

Przemyślana konstrukcja do codziennego treningu

Pętla na rękę jest wyściełana miękkim neoprenem — nie wrzyna się w dłoń nawet przy dłuższym spacerze. Taśma BioThane nie skręca się i nie zawija, dzięki czemu łatwo ją zwijać i rozwijać jedną ręką.

Jaskrawy kolor sprawia, że smycz jest widoczna z daleka zarówno dla przechodniów, jak i rowerzystów. To bardzo ważne, bo na polanie czy przy ścieżce rowerowej ciemna smycz o długości 10 metrów to realne zagrożenie.

Waga smyczy to zaledwie 550 gramów i jedna z najlżejszych w naszym zestawieniu, co ma ogromne znaczenie przy długich spacerach.

Wyniki testów w terenie

W naszych 4-tygodniowych testach smycz Petformed z BioThane osiągnęła najlepsze wyniki we wszystkich kategoriach:

  • 100% odporność na wodę — zero nasiąkania po godzinie w deszczu
  • Brak śladów zużycia po 4 tygodniach codziennego użytkowania
  • Najwyższa ocena wygody obsługi wśród trenerów (4,9/5)

Aleksandra Wójcik dodaje: „Używam tej smyczy na co dzień z moją Figą od pół roku. Wygląda tak samo jak pierwszego dnia. Wcześniej zmieniałam smycze co 3-4 miesiące — ta wygląda na taką, która wytrzyma lata.”

Podsumowanie

Zalety:

  • Taśma BioThane — wodoodporna i odporna na mechacenie
  • Karabińczyk obrotowy ze stali nierdzewnej 316L
  • Wyściełana pętla na rękę z neoprenu
  • Brak ryzyka oparzeń dłoni przy szarpnięciu
  • Jaskrawy kolor — widoczna z daleka
  • Bardzo lekka
  • Łatwa do czyszczenia — wystarczy przetrzeć szmatką

Wady:

  • Wysoka (200 zł za 10 m)
  • Dostępna tylko przez internet
  • Brak wersji z dodatkową rączką pośrodku


Mateusz Dąbrowski podsumowuje: „To jedyna smycz, którą mogę polecić z czystym sumieniem klientowi na szkoleniu. Tak, jest droższa, ale kupujesz ją raz, a nie co kilka miesięcy. Na dłuższą metę to najtańsze rozwiązanie.”

Smycz Mystique BioThane to produkt niemieckiego producenta specjalizującego się w sprzęcie treningowym z taśmy BioThane. To solidna smycz, która wypada bardzo dobrze pod względem materiału, ale ma zauważalne kompromisy w okuciacach i wykończeniu.

Dobry materiał — oryginalna taśma BioThane

Mystique używa taśmy BioThane, czyli tego samego typu materiału co Petformed. Taśma nie nasiąka wodą, nie mechaci się, nie twardnieje w mrozie i łatwo ją wyczyścić po spacerze w błocie. Pod tym względem nie ma zastrzeżeń — materiał robi dokładnie to, co powinien.

W naszych testach taśma Mystique zachowała się praktycznie identycznie jak Petformed po 4 tygodniach codziennego użytkowania — zero śladów zużycia, zero nasiąkania, pełna odporność na warunki pogodowe.

Okucia — tu zaczynają się kompromisy

Karabińczyk w Mystique jest obrotowy, ale niklowany — nie ze stali nierdzewnej 316L. Nikiel wygląda dobrze na początku, ale po kilku miesiącach regularnego kontaktu z wodą i błotem karabińczyk zaczyna gubić tę powłokę i pojawiają się ślady korozji.

Mateusz Dąbrowski zauważa: „Mystique to dobra smycz na pierwszy rok. Problem w tym, że po sezonie jesienno-zimowym karabińczyk zaczyna się zacinać. Przy cenie 150 złotych oczekiwałbym, że okucia wytrzymają dłużej.”

Mechanizm obrotowy działa poprawnie, ale po kilku miesiącach intensywnego użytkowania zaczyna tracić płynność obrotu — szczególnie jeśli regularnie trenujesz w deszczu lub nad wodą.

Uchwyt bez wyściółki

Pętla na rękę jest wykonana z gołej taśmy BioThane — bez neoprenu, bez żadnego wyściełania. Przy krótkim spacerze nie stanowi to problemu, ale po godzinie trzymania 10 metrów smyczy w ręku różnica jest odczuwalna.

Aleksandra Wójcik porównuje: „Mystique i Petformed mają ten sam materiał taśmy, ale po dłuższym spacerze czujesz różnicę na dłoni. Goły BioThane jest twardy i wrzyna się w palce. Neopren w Petformed sprawia, że ręka mniej się męczy.”

Kolor smyczy jest stonowany — dostępne są wersje w ciemnej zieleni i brązie, co wygląda elegancko, ale na polanie czy w wysokiej trawie smycz jest słabo widoczna. Lepiej wybrać bardziej jaskrawe kolory.

Podsumowanie

Zalety:

  • Taśma BioThane — wodoodporna, mrozoodporna, trwała
  • Karabińczyk obrotowy — zapobiega plątaniu
  • Wysoka cena (ok. 255 zł za 10 m)
  • Sprawdzony niemiecki producent

Wady:

  • Niklowany karabińczyk zamiast stali 316L — rdzewieje po kilku miesiącach
  • Pętla na rękę bez wyściełania — wrzyna się przy dłuższych spacerach
  • Jeśli wybierzesz ciemne kolory, jest słabo widoczna w terenie
  • Mechanizm obrotowy traci płynność po sezonie intensywnego użytkowania

Lennie to kolejna niemiecka marka oferująca smycze z taśmy BioThane — w najniższej cenie w tej kategorii materiału. To najtańszy sposób, żeby wejść w świat smyczy BioThane, i dla wielu właścicieli to będzie wystarczająca smycz na lata.

BioThane

Lennie używa taśmy BioThane, więc podstawowe zalety materiału są zachowane — wodoodporność, odporność na mróz, łatwość czyszczenia. Problem w tym, że taśma jest zauważalnie cieńsza niż w Petformed czy Mystique.

Aleksandra Wójcik komentuje: „Lennie za 126 złotych to najlepszy stosunek ceny do jakości wśród smyczy BioThane. Dostajesz wodoodporny materiał, obrotowy karabińczyk i jaskrawy kolor — to wszystko, czego potrzebuje większość właścicieli na codzienne treningi.”

Okucia ze stopu cynku

Karabińczyk jest obrotowy, ale wykonany ze stopu cynku — nie ze stali nierdzewnej. Cynk jest lżejszy, ale znacznie mniej odporny na korozję. Po kilku tygodniach regularnego kontaktu z wodą pojawiają się białe naloty, a mechanizm zaczyna się zacinać.

Mateusz Dąbrowski jest bezpośredni: „Cynkowy karabińczyk to standardowe rozwiązanie w tej półce cenowej. Dla większości psów do 25–30 kg będzie wystarczający. Przy większych psach, które mocno szarpią, warto rozważyć smycz ze stalowymi okuciami.”

Prosta, lekka konstrukcja

Pętla na rękę jest z gołego BioThane — bez dodatkowego wyściełania, co sprawia, że smycz jest lżejsza i szybciej schnie. Przy krótszych treningach do 30–40 minut to nie robi różnicy.

Przy dłuższych spacerach właściciele przyzwyczajeni do neoprenowych uchwytów mogą odczuć różnicę w komforcie. Smycz jest dostępna w jaskrawych kolorach — pomarańczowym i żółtym — co poprawia widoczność w terenie i jest jej wyraźną przewagą nad ciemniejszą Mystique.

Podsumowanie

Zalety:

  • Taśma BioThane — wodoodporna i mrozoodporna
  • Karabińczyk obrotowy
  • Najniższa cena wśród smyczy BioThane (ok. 120 zł za 10 m)
  • Jaskrawe kolory — dobra widoczność w terenie
  • Lekka konstrukcja

Wady:

  • Karabińczyk ze stopu cynku — podatny na korozję
  • Brak wyściełanej pętli na rękę
  • Mechanizm obrotowy zawodny po kilku miesiącach

Julius-K9 to węgierska marka znana przede wszystkim z popularnych szelek, ale w ofercie ma też smycze treningowe. Model Super Grip wyróżnia się gumowaną powłoką na pętli i stąd nazwa. To solidna smycz od sprawdzonego producenta, która ma jeden naprawdę dobry pomysł, ale materiał taśmy jest jej ograniczeniem.

Gumowana pętla — najlepszy uchwyt w zestawieniu

Zacznijmy od tego, co Julius-K9 robi najlepiej. Gumowana powłoka na pętli to rozwiązanie, które naprawdę działa — chwyt jest pewny nawet w mokrych rękawiczkach, smycz nie wyślizguje się z dłoni i nie wrzyna się w skórę. Pod względem samego uchwytu Super Grip wyprzedza nawet droższe smycze BioThane.

Aleksandra Wójcik przyznaje: „Gumowany uchwyt w Julius-K9 to najlepsze rozwiązanie pętli, jakie testowałam. Szkoda, że nie da się tego połączyć z taśmą BioThane — to byłaby idealna smycz.”

Solidna konstrukcja, znana marka

Julius-K9 ma dobrą reputację w świecie akcesoriów dla psów i widać to w jakości wykonania. Taśma jest grubsza i sztywniejsza niż w budżetowych smyczach, szwy wyglądają solidnie, a całość sprawia wrażenie przemyślanej. Karabińczyk ze stopu cynku jest obrotowy, grubszy i lepiej wykończony niż w tańszych konkurentach — działa płynnie i dobrze radzi sobie z plątaniem.

Za 130 złotych dostajesz smycz od renomowanej marki z gwarancją przyzwoitej jakości wykonania — to uczciwa propozycja.

Nylon — uczciwie o materiale

Taśma jest nylonowa — i to jedyne poważne ograniczenie tej smyczy. Na suchych spacerach nylon sprawdza się dobrze. Problem pojawia się przy regularnych treningach w zmiennej pogodzie — taśma nasiąka wodą, ciężknieje i potrzebuje czasu, żeby wyschnąć. Po kilku miesiącach intensywnego użytkowania zaczyna się mechacić.

Mateusz Dąbrowski: „Julius-K9 Super Grip to najlepsza smycz nylonowa na rynku — ale nadal nylonowa. Jeśli trenujesz głównie w suchą pogodę, będziesz z niej zadowolony. Jeśli chodzisz codziennie w każdych warunkach, poczujesz różnicę w porównaniu z BioThane.”

Smycz jest dostępna w ciemnych kolorach (czarny, szary), co obniża widoczność w terenie — na otwartej polanie czy ścieżce rowerowej warto mieć to na uwadze.

Podsumowanie

Zalety:

  • Gumowana pętla Super Grip — doskonały chwyt, nie wyślizguje się
  • Solidna konstrukcja — grubsza taśma i okucia niż w budżetowych smyczach
  • Rozpoznawalna marka z dobrą reputacją
  • Atrakcyjna cena (ok. 130 zł za 10 m)

Wady:

  • Nylon — nasiąka wodą, mechaci się, powoduje otarcia dłoni
  • Ciemne kolory — słabo widoczna w terenie
  • Ciężka po namoczeniu
  • Długo schnie po zmoczeniu

Trixie to niemiecka marka z wieloletnią tradycją, oferująca szeroką gamę akcesoriów dla zwierząt w przystępnych cenach. Ich smycz trackingowa to najtańsza opcja w naszym zestawieniu i dobry punkt wejścia dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z treningami na długiej smyczy.

Dobra smycz na start

Smycz Trixie jest wykonana z taśmy nylonowej z gumowaną powierzchnią, co poprawia chwyt w porównaniu ze zwykłym gładkim nylonem. Za 56 złotych dostajesz 10 metrów smyczy z obrotowym karabińczykiem — to najtańsze wejście w treningi przywołania na rynku.

Aleksandra Wójcik: „Trixie za 56 złotych to dobra smycz na początek — żeby sprawdzić, czy treningi na długiej smyczy to coś dla Ciebie i Twojego psa. Nie musisz od razu inwestować 200 złotych, żeby zacząć. Ale jeśli złapiesz bakcyla i będziesz trenować regularnie, szybko poczujesz, że potrzebujesz czegoś lepszego.”

Nylon — uczciwie o ograniczeniach

Nylon robi swoje na suchych, krótkich spacerach. Problem pojawia się przy regularnym użytkowaniu w różnych warunkach pogodowych — taśma nasiąka wodą, ciężknieje po deszczu i długo schnie. Po kilku miesiącach codziennego użytkowania zaczyna się mechacić i tracić kolor. To naturalne ograniczenie materiału, nie wada producenta — za tę cenę nylon to jedyna opcja.

Warto wiedzieć, że przy gwałtownym wyślizgnięciu z ręki nylon może zostawić otarcie skóry — dlatego na dłuższe treningi warto założyć rękawiczki.

Okucia — przyzwoite jak na cenę

Karabińczyk jest obrotowy i ocynkowany — przy tej cenie to dobry standard. Cynk jest mniej odporny na korozję niż stal nierdzewna, więc po sezonie deszczowym mogą pojawić się ślady rdzy. Ale mechanizm obrotowy działa i zapobiega plątaniu — to duży plus w porównaniu z najtańszymi smyczami bez obrotu.

Pętla bez wyściełania

Pętla na rękę jest z gołego nylonu — bez neoprenu, bez gumy. Przy krótkim spacerze to nie problem, ale po dłuższym treningu dłoń się męczy. Smycz dostępna jest w ciemnych kolorach (czarny, ciemnozielony), co obniża widoczność w terenie — warto o tym pamiętać na otwartych przestrzeniach.

Podsumowanie

Zalety:

  • Najniższa cena w zestawieniu (ok. 56 zł za 10 m)
  • Gumowana powierzchnia taśmy — lepszy chwyt niż gładki nylon
  • Obrotowy karabińczyk — zapobiega plątaniu
  • Szeroka dostępność — w każdym sklepie zoologicznym i na Allegro
  • Lekka — wygodna na krótszych treningach
  • Dobry wybór na start, żeby sprawdzić czy treningi na długiej smyczy są dla Ciebie

Wady:

  • Nylon nasiąka wodą i mechaci się po kilku miesiącach
  • Ryzyko otarcia skóry przy gwałtownym szarpnięciu — warto trenować w rękawiczkach
  • Pętla bez wyściełania — męczy dłoń przy dłuższych spacerach
  • Ciemne kolory — słabiej widoczna w terenie
  • Przy regularnym codziennym użytkowaniu wymaga wymiany co kilka miesięcy

Podsumowanie

Nasz ranking 5 najlepszych smyczy treningowych w 2026 roku pokazuje, że różnice między najtańszą a najlepszą smyczą nie leżą w długości czy kolorze — leżą w materiałach, okuciacach i szczegółach, które ujawniają się dopiero po tygodniach codziennego użytkowania.

Niekwestionowanym zwycięzcą został Petformed BioThane — jedyna smycz w zestawieniu, która spełniła wszystkie 3 kluczowe kryteria. Oryginalna taśma BioThane, karabińczyk obrotowy ze stali nierdzewnej 316L i wyściełana neoprenem pętla na rękę — to kompletna smycz bez żadnych kompromisów.

Na drugim miejscu uplasowała się Mystique BioThane — z takim samym świetnym materiałem taśmy i solidną reputacją niemieckiego producenta. Niklowany karabińczyk i brak wyściełanej pętli to jedyne różnice wobec zwycięzcy — dla wielu właścicieli będą niezauważalne, choć przy codziennym intensywnym użytkowaniu mogą się ujawnić.

Lennie BioThane (3. miejsce) to najlepszy stosunek ceny do jakości materiału w zestawieniu — najtańszy sposób, żeby trenować na smyczy BioThane. Przy mniejszych i średnich psach to w pełni wystarczająca smycz na codzienne treningi.

Na 4. miejscu znalazła się Julius-K9 Super Grip — z najlepszym uchwytem w całym zestawieniu dzięki gumowanej pętli. To najlepsza smycz nylonowa na rynku i dobry wybór dla właścicieli, którzy trenują głównie w suchą pogodę.

Ranking zamyka Trixie Smycz Trackingowa — najtańszy punkt wejścia w treningi na długiej smyczy. Dobry wybór, żeby sprawdzić, czy treningi przywołania to coś dla Ciebie i Twojego psa, zanim zainwestujesz w droższy sprzęt.

Przy wyborze smyczy treningowej warto kierować się trzema kryteriami: materiał odporny na wodę i ścieranie, wytrzymałe okucia i wygoda obsługi w terenie. Każda smycz w naszym zestawieniu ma swoje mocne strony — najważniejsze, żebyś wybrał taką, z którą będziesz regularnie trenować. Bo najlepsza smycz to ta, z którą wychodzisz na spacer.